9

tym miesiącu przyjęcie u Balfourów, układanie z Robertem planu wieczoru i odwiedzaniu
W holu rozbrzmiały męskie głosy, a chwilę później na schodach zadudniły znajome
czowa Niania przystąpiła do rozkładania potężnego meta-
- Za pani roztargnienie?
6
Matka nie miała nic, co przedstawiałoby wartość materialną, ale te kolczyki były dla Santosa cenniejsze niż tysiąc brylantów. Nie wyobrażał sobie, że mógłby je stracić.
ścierpiał. Panna Gallant nie wyglądała ani nie zachowywała się jak inne guwernantki. Nie
Odwrócił się do niej plecami, klnąc własną słabość. Robiło mu się niedobrze na myśl, że omal nie uległ.
- To on, Liz. To Santos. Liz zatrzymała się.
- Wszyscy znają twoje zdanie w tej kwestii...
Londynu i rzucić się na Luciena z pięściami, a następnie paść mu w ramiona i już nigdy ich
- Idę z Szekspirem na spacer.
- Wiem. Proszę wrócić do swego pokoju. Sam się nią zajmę - rzekł, biorąc Karolinę.
- Nie mogę im tego robić.

- Nie wiem. Jego śmierć mogła mieć coś wspólnego

swoich ostatnich podbojach.
łomotać.
- Nie chciałeś... to ja... - słowa nie chciały przejść przez zdławione płaczem gardło. Gloria odwróciła się na plecy i zakryła ramieniem oczy. -

naprawy. Radzili, abym ją wymienił.

- Szukasz pułapek, żeby samemu ich uniknąć?
Usiadła na brzegu łóżka i pochyliła się nad nim. Oddychał
kolejnych długów Prinny'ego.

- Tak jest, siostro.

dziećmi.
Sebastian wziął do ręki skrawek materiału i rozpoznał wzór
spotkać w drodze.